77 rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

(wpis 19 lipca 2021 – Autorka: Lowisa Lermer)

Urząd Dzielnicy Bemowo organizuje w najbliższą niedzielę , 25 lipca 2021, o godz. 17, przy pomniku poświęconym poległym powstańcom „Żywiciela”, „Apel Poległych , zamordowanych i poległych 2 sierpnia 1944 r. pod Boernerowem”.

  • Dlaczego Apel Poległych żołnierzy „Żywiciela”, a nie uroczystości poświęcone rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego , jakie są corocznie organizowane w całej Polsce i
  • dlaczego 25 lipca , a nie 1 sierpnia ,pozostaje tajemnicą organizatorów?

Uroczystości są organizowane przy kamieniu, odsłoniętym, z inicjatywy Stowarzyszenia Przyjaciół Boernerowa, 4 sierpnia 1946 r. , na polu koło Boernerowa, w miejscu masakry powstańców . Na kamieniu wyryto napis

„Miejsce uświęcone męczeńską krwią powstańców, którzy zginęli w 1944 r. za ojczyznę. Wieczna im chwała”

Napis upamiętniał masakrę żołnierzy batalionu „Żubr” z obwodu „Żywiciela”, dokonaną przez Niemców 2 sierpnia 1944 r. o świcie, na polu koło Boernerowa , kilkadziesiąt metrów za linią ulicy Parkowej ( obecnie Grotowska) .
Powstańcy z plutonów 212, 237 i 239 zgrupowania „Żywiciel” , po nieudanych akcjach zbrojnych na Żoliborzu, szli do Kampinosu, w celu reorganizacji oddziałów i zaopatrzenia w broń . Nie wiedzieli, że 31 lipca w Parku Leśnym koło Boernerowa ulokowane zostały czołgi Dywizji Pancerno-Spadochronowej Wehrmachtu „Hermann Goering”, wycofane z Włoch i przerzucone na front wschodni. Powstańcy wzięci w „dwa ognie” , jako że po drugiej stronie pola, w forcie „Wawrzyszew„ stacjonował oddział artylerii przeciwlotniczej, w większości zginęli. Uratowała się część tzw. szpicy, którą prowadził ppor. „Zych (Zdzisław Grunwald) oraz część plutonów : 212 (tzw. „Legia Akademicka”) i 239, pod dowództwem por. „Starży” (Jerzy Terczyński), których Niemcy przepuścili, aby zbyt wcześnie nie zaalarmować kolumny. Żołnierze idący na końcu szpicy zostali aresztowani. Środek kolumny został wzięty w „dwa ognie” i wybity niemal do nogi. Uratowało się tylko kilku, ukrytych w kopkach żyta , w tym Maciej Bernhardt „Zdzich” z plutonu 237, który zrelacjonował wydarzenia we wspomnieniach. Tylna straż, pod dow. „Dunina” (Jerzy Mieczyński) zdołała się wycofać. Po masakrze na polu pojawił się czołg niemiecki ( jego dobrze zachowany okop, znajduje się na skraju lasu bemowskiego), z którego dobito rannych. Przepuszczonym, ze straży przedniej i aresztowanym, Niemcy kazali wykopać dwa doły. Do jednego wrzucono ciała zabitych, nad drugim rozstrzelali aresztowanych. Koło Boernerowa zginęło ok.100 powstańców (udało się ustalić dane tylko 73 osób). Po ekshumacji, w 1945 r. zostali, w większości pochowani na cmentarzu wawrzyszewskim. Był to pierwszy w Warszawie , a być może pierwszy w Polsce , pomnik poświęcony Powstaniu Warszawskiemu. Jego odsłonięcie było aktem wielkiej odwagi boernerowiaków, którzy nie zawahali się uczcić bohaterów , pomimo represji, w sytuacji , gdy funkcjonariusze NKWD , zainstalowani na Boernerowie od 17 stycznia 1945 r., codziennie aresztowali żołnierzy Armii Krajowej . Słono za to zapłacili. W 1949 r. , gdy rozpoczęto budowę wojskowego lotniska , kamień został przeniesiony na miejsce przed figurą Matki Boskiej z Dzieciątkiem , przy ul.Grotowskiej, na osi ul.Westerplatte, gdzie się znajduje do dziś. Przez całe lata PRLu to mieszkańcy Boernerowa, składali tam, ukradkiem, w dniu 1 sierpnia, kwiaty i zapalali znicze.

Po zmianie ustrojowej, gdy „odwaga staniała”, pomnik został zawłaszczony przez władze samorządowe i to one organizują tam uroczystości rocznicowe. Poza tym jednorazowym zainteresowaniem , nie wykazują troski o miejsce pamięci . Na zabrudzonym pomniku trudno odczytać napis . Otoczenie jest zaniedbane. Ogrodzenie, jakie tam ufundowali mieszkańcy , zostało rozebrane w 2004 r. i dotąd nie odtworzone. Nikt nie sprawuje zarządu nad działką , na której stoi pomnik i figura sakralna. Do niedawna zarząd nad figurą sprawował , z ramienia Kurii Metropolitalnej, proboszcz boernerowskiej parafii. Teraz już nie.

Cenny zabytek, jaką jest rzeźba dłuta Jana Golińskiego, wpisany do rejestru zabytków, nie jest chroniony. Status formalno-prawny działki jest nieuregulowany, a władze samorządowe, od kilku lat ,nie mogą ustalić, kto powinien sprawować zarząd nad terenem. W efekcie nikt się nie opiekuje ani pomnikiem, ani figurą sakralną, czego efekty widać gołym okiem.

Lowisa Lermer

Zapraszamy do dyskusji na Grupie FB Stare Bemowo lub na Grupie FB Babice…

Polecamy również: https://boernerowo.org/powstancy-rodem-z-boernerowa/

Zapraszamy do sugerowania tematów na Lokalnych Grupie Facebooka:
Portal Aktywnych Lokalsów

(źródło)
Print Friendly, PDF & Email