O naszym Regionie – dwie czołowe publikacje o Boernerowie

Z jednej strony „Kronika Boernerowa” Lowisy Lermer i „Dzieje Urzędu Radiotelegraficznego Babice-Boernerowo” pod redakcją Jerzego Bogdana Raczka dodają do historii o dwudziestoleciu międzywojennym nieznane szerzej fakty, z drugiej pokazują, że dzieje osiedla na krańcach Bemowa wpływają na budowanie silnej, lokalnej tożsamości.

Boernerowo powstało w cieniu radiostacji transatlantyckiej. Otwarta 17 listopada 1923 roku była najnowocześniejszą radiostacją na świecie. Miała 10 wież o wysokości 126,5 m, a całość prawie 4 km długości.

10 lat później Ignacy Boerner, minister poczt i telegrafów, podjął inicjatywę wybudowania osiedla dla pracowników służb łączności. Postanowiono, że powstaną tu tanie domy drewniane. Osiedle budowało specjalnie powołane towarzystwo z kredytów Banku Gospodarstwa Krajowego. W książce „Kronika Boernerowa”, wydanej przez IPN, można zobaczyć ich projekty.

Z kolei w drugiej książce o losach radiostacji pasjonaci i historycy skupieni wokół Jerzego Bogdana Raczka opisują szczegółowo dzieje polskiej i światowej myśli radiotelegraficznej. Raczek jest autorem kilku książek o Boernerowie, postacią w lokalnej społeczności niezwykle popularną i szanowaną. Od lat propaguje historię osiedla.

Książka odpowiada na jedno z kluczowych pytań: po co Polsce była wtedy potrzebna taka radiostacja? Otóż istniało ogromne zapotrzebowanie na wymianę korespondencji, zwłaszcza z USA. „Polsce taka łączność była konieczna nie tylko ze względów gospodarczych, handlowych i administracyjnych, ale też ze względu na ogromną liczbę rodaków w krajach obu Ameryk”. Raczek zwraca uwagę, że za jedno słowo w telegramie do Nowego Jorku przed wybudowaniem radiostacji trzeba było zapłacić 1,72 złotego franka.

Książka została wydana m.in. przez stowarzyszenie Park Kulturowy Transatlantycka Radiotelegraficzna Centrala Nadawcza, które walczy m.in. o powołanie muzeum, które opowiadałoby w nowoczesny sposób o Boernerowie, i o dopisanie do podręczników historii losów radiostacji, której prestiż można porównać do Centralnego Okręgu Przemysłowego. Trzymamy za nich kciuki!

Jeśli jeszcze nie byliście na Boernerowie, to bierzcie rowery albo wsiądźcie do autobusu 523 lub tramwaju 20 i zobaczcie to urokliwe osiedle tuż obok Lasu Bemowskiego. A wcześniej lub później przeczytajcie dwie książki, które opowiadają o historii tej części Warszawy.

Arkadiusz Gruszczyński -kwiecień 2018

KRONIKA BOERNEROWA, Lowisa Lermer, WYD. IPN
(tu więcej o książce Kronika Boernerowa)
DZIEJE URZĘDU RADIOTELEGRAFICZNEGO BABICE-BOERNEROWO pod redakcją Jerzego Bogdana Raczka
Print Friendly, PDF & Email